Anarchistyczne korzenie libertarianizmu… czy odwrotnie?

Pod tytułem posta kryje się zaproszenie na moją prezentację w ramach krakowskiego Klubu Austriackiej Szkoły Ekonomii. Wydarzenie odbędzie się już dzisiaj o g. 18 na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Informacje są na wydarzeniu na Facebooku.

Temat wspólnych korzeni libertarianizmu i anarchuzmu ciekawi mnie od momentu, gdy przeczytałem, że francuscy anarchiści nazywali się libertarianami, jednocześnie zasiadając we francuskim parlamencie na samym skraju lewej strony (francuscy anarchoindywidualiści nie odrzucali w pełni parlamentaryzmu). Podobnie, Frederic Bastiat, który nie był anarchistą, dostawał podobne miejsce w francuskim parlamencie. Bastiat i Proudhon naturalnie znali się i wymieniali poglądami. Potem jednak sprawy stają się trochę bardziej skomplikowane, przede wszystkim wraz z rozwojem anarchizmu, ewoluującego w stronę kolektywistycznych i syndykalistycznych prądów. Z kolei libertarianie w XX w. zaczerpnęli sporo z Austriackiej szkoły ekonomii i zostali utożsamieni z wolnym rynkiem. Udało mi się wychwycić na początek kilka wspólnych korzeni dla anarchizmu i libertarianizmu:

  • „niechęć” do państwa
  • liberalne poczucie wolności
  • istnienie prawa naturalnego i charakter człowieka
  • własność prywatna

Mam nadzieję, że dzisiejsza prezentacja oraz rozmowa ze słuchaczami pozwoli mi spojrzeć na sprawę szerzej… lub zawęzić krytycznie obszar badań.