Anarchistyczne korzenie libertarianizmu… czy odwrotnie?

Pod tytułem posta kryje się zaproszenie na moją prezentację w ramach krakowskiego Klubu Austriackiej Szkoły Ekonomii. Wydarzenie odbędzie się już dzisiaj o g. 18 na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Informacje są na wydarzeniu na Facebooku.

Temat wspólnych korzeni libertarianizmu i anarchuzmu ciekawi mnie od momentu, gdy przeczytałem, że francuscy anarchiści nazywali się libertarianami, jednocześnie zasiadając we francuskim parlamencie na samym skraju lewej strony (francuscy anarchoindywidualiści nie odrzucali w pełni parlamentaryzmu). Podobnie, Frederic Bastiat, który nie był anarchistą, dostawał podobne miejsce w francuskim parlamencie. Bastiat i Proudhon naturalnie znali się i wymieniali poglądami. Potem jednak sprawy stają się trochę bardziej skomplikowane, przede wszystkim wraz z rozwojem anarchizmu, ewoluującego w stronę kolektywistycznych i syndykalistycznych prądów. Z kolei libertarianie w XX w. zaczerpnęli sporo z Austriackiej szkoły ekonomii i zostali utożsamieni z wolnym rynkiem. Udało mi się wychwycić na początek kilka wspólnych korzeni dla anarchizmu i libertarianizmu:

  • „niechęć” do państwa
  • liberalne poczucie wolności
  • istnienie prawa naturalnego i charakter człowieka
  • własność prywatna

Mam nadzieję, że dzisiejsza prezentacja oraz rozmowa ze słuchaczami pozwoli mi spojrzeć na sprawę szerzej… lub zawęzić krytycznie obszar badań.

Wolnorynkowcy do Somalii!

Postanowiłem chwilę zastanowić się nad popularnym hasłem wolnorynkowcy do Somalii. Kraj z rogu Afryki jest prezentowany przez przeciwników wolnego rynku jako miejsce, gdzie wolnorynkowcy odnajdą swój raj. Tytułowe hasło, niezbyt inteligentne, można jednak podać analizie i wyjaśnić przy okazji osobom, niezorientowanym w idei bezpaństwowego wolnego rynku, dlaczego Somalia nie jest wolnym rynkiem (można również wdać się w wulgarną dyskusję i odpowiedzieć równie nieinteligentne, że komuniści, socjaliści i etatyści do Korei Północnej).

Czytaj dalej

Problem definicji anarchokapitalizmu – zaproszenie na referat

Dzisiaj, 11 czerwca, chciałbym zaprosić wszystkich, którzy mają wolną chwilę na mój referat pt. Problem definicji anarchokapitalizmu, którą przedstawię o g. 18 na Uniwersytecie Ekonomiczny w Krakowie.

Szczegółowe informacje można znaleźć na wydarzeniu na Facebooku.

Myślę, że temat jest zarówno ciekawy i kontrowersyjny, dlatego moja prezentacja będzie wstępem do, mam nadzieję, ożywionej dyskusji.

(prawie) Każdy jest kontrekonomistą!

Po dłuższej przerwie pojawia się kolejny wpis… i nie zostanie on poświęcony anarchokapitalizmowi. W jego tytule pojawia się  wykrzyknik, jakby miało oznaczać, że zwrot „Każdy jest kontrekonomistą” jest szczególnie ważny. Wszystko wyjaśni się w następnych akapitach, które opiszą agoryzm.

Czytaj dalej

Praktyka myśli wolnościowej

Dwa dotychczasowe wpisy zostały poświęcone teorii anarchokapitalizmu i jestem świadomy, że dla wielu osób założenia filozoficzne mogą nie stanowić wyjątkowo ciekawego obszaru. Przesuńmy więc swoją uwagę do bliższych nam sfer, a mianowicie – do praktyki życia codziennego.

Czytaj dalej

Początek bloga

Pomysł na bloga narodził się podczas lektury jednego z dzieł Murraya Rothbarda, człowieka który zdefiniował anarchokapitalizm. Blog zostanie poświęcony właśnie tej… filozofii? doktrynie? ideologii?

W czasie studiów nad anarchokapitalizmem pojawiają się nie tylko powyższe pytania, ale także o wiele więcej innych. Czy wizja przyszłego anarchokapitalistycznego społeczeństwa jest jedynie utopią? Czy możliwe jest funkcjonowanie jednostki bez umowy społecznej i władzy publicznej? Czy niewidzialna ręka rynku  jest w stanie regulować wszystkie, duże i małe, elementy współczesnej rzeczywistości? Wreszcie, czy słusznie anarchokapitalizm zawiera w sobie słowo „anarchia”?

Na ostatnie pytanie chcę odpowiedzieć w projekcie badawczym, nad którym obecnie pracuję, badając, jak dużo „anarchizmu” jest w samym anarchokapitalizmie. Jednocześnie, w trakcie poszukiwań materiałów, zauważyłem, że temat anarchokapitalizmu jest praktycznie pomijany w polskich źródłach bibliograficznych oraz zasobach internetowych. Istnieją na szczęście wyjątki, jednak to wciąż za mało, jak na filozofię/doktrynę/ideologię (tą kwestię rozstrzygniemy w osobnym poście), która zdobywa coraz więcej zwolenników, w szczególności w krajach zachodnich. W związku z tym chciałbym, aby niniejszy blog był miejscem, gdzie czytelnik będzie mógł znaleźć najważniejsze informacje, czym jest anarchokapitalizm i jak jego zwolennicy postrzegają współczesny świat oraz prognozują kształt przyszłego społeczeństwa. Polegać będę przede wszystkim na publikacjach anarchokapitalistów, a także ich poprzedników oraz osób o zbliżonych poglądach, cytując liczne fragmenty z wybranych dzieł. Ze względu na to, że nadal duża część z nich nie została przetłumaczona na nasz język ojczysty, będę posługiwał się na blogu również językiem angielskim.

Mam nadzieję, że choć trochę uda mi się spopularyzować idee anarchokapitalizmu i wspólnie przybliżymy się o kolejny krok do wolności. Zachęcam zatem do czytania oraz również do komentowania, gdyż wolność słowa jest jedynym fundamentem, na jakim można oprzeć dyskusję, dlatego jestem otwarty na wszelkie rzeczowe i kulturalne uwagi, ponieważ „nie myli się tylko ten, kto nic nie robi”.