Problem monopolu na wolnym rynku

Dwa dni temu na spotkaniu Koło Filozoficznego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie prezentowałem koncepcję anarchokapitalizmu. Jeden z uczestników, Szymon Słowik, na swoim blogu podjął temat powstawania monopoli w wolnorynkowym społeczeństwie.

Dobry wpis. Dobra próba zmierzenia się z kwestią monopoli.

Zastanowiłem się chwilę i doszedłem do innego wniosku: monopol to w istocie konstrukt XIX lub początku XX wieku, dlatego to pojęcie nie przystoi do obecnej gospodarki opartej na technologii, informacji i wiedzy, a także preferencjach użytkowników.

Spójrzmy przypadek firmy Nokia – kilka lat temu potentat w branży telekomunikacyjnej, dzisiaj ocierający się o upadłość. Nokia przespała rewolucję smartfonów i straciła rynek.

Monopolista nigdy nie będzie w stanie zebrać odpowiedniej ilości informacji, by sprostać przyszłym (!) oczekiwaniom rynku. Państwo również nie.

Niezależnie od branży, ten schemat jest automatyczny – nawet jeśli jest to np. przemysł ciężki. Potentat rynku stalowego może w kilkanaście miesięcy stracić rynek, gdy inne firmy zaczną wykorzystywać włókna nanotechnologiczne (mające większą wytrzymałość niż stal!), ponieważ stal nie będzie dla nich dostępna. Na rynku usług jest jeszcze ciężej utrzymać monopol, ponieważ preferencje użytkowników zmieniają się szybko w wyniku globalizacji (przywołany przypadek Nokii).

Żaden monopol nie jest możliwy do utrzymania w erze technologizacji. W długim okresie monopol upadnie, a więc nie ma żadnej racjonalnej przyczyny, by tworzyć struktury państwowe i urząd antymonopolowy. Monopol w krótkim okresie jest mniejszym złem niż państwo w jakimkolwiek.

Advertisements

One thought on “Problem monopolu na wolnym rynku

  1. Nie zgodzę się, że to konstrukt XIX w. Tylko w odniesieniu do wcześniejszych czasów mówimy o monopolu w innym aspekcie, monopolu obwarowanym „boskim”i i obyczajowymi prawami. Monopol Kościoła Katolickiego w Europie na pośrednictwo z Bogiem (i „prawdę”)- bardzo długo utrzymywany (teraz mamy oligopol). Monopolistami były Kampanie Handlowe posiadające wyłączność na handel na wybranych szlakach (Navigation Acts z XVII w.), czy dany towar (Brytyjczycy na wywóz czarnych do Nowego Świata). Przykładem monopoli w ujęciu bardziej mikroekonomicznym były cechy rzemieślnicze i kupieckie przez całe średniowiecze. Oligopolistami byli rzymscy latyfundyści.

    Są to jednak przykłady, których nie możemy używać 1:1 w stosunku do dzisiejszych czasów, ponieważ rynki i instytucje rynkowe były całkowicie odmienne.

    A jeśli chodzi o firmę Nokia, to jak już pisałem na http://www.facebook.com/Slowikozofia: Nokia nie była monopolistą – był chociażby jeszcze Ericsson (jeszcze przed fuzją z Sony, skądinąd innym oligopolistą), jakieś prymitywne Motorole itd. Była na pewno liderem w tym kilkupodmiotowym układzie. Teraz też ma spory udział w rynku, chociaż na pewno straciło miano innowatora, lidera, hegemona. Współpracuje ostro z Windowsem (inny niemal monopolista od wieeelu lat). Nokia dalej jest w oligopolu.

    „Globally, Nokia is expected to have sold 130 million phones in the quarter, only 2 percent more than a year ago, losing market share to Samsung and Apple.

    But despite shrinking market share, Nokia’s newer models have seen good demand in the quarter, analysts said, forecasting on average underlying operating profit margin at Nokia’s phone unit to rise to 11.3 percent, in line with company’s 10-12 percent target range.”

    Źródło: http://www.reuters.com/article/2011/01/19/us-nokia-idUSTRE70I25P20110119

    Jak widać Samsung i Apple przejmują rynek, ale to nie znaczy, że Nokia staje się peryferyjnym biznesem. Poza tym stery przejmują inne wielkie koncerny, a nie innowacyjne, świeże biznesy. Oligopol trwa – korporacje, oderwane na lata świetlne od reszty peletonu zmieniają się tylko koszulką lidera.

    Piszesz:
    „W długim okresie monopol upadnie, a więc nie ma żadnej racjonalnej przyczyny, by tworzyć struktury państwowe i urząd antymonopolowy.”
    Upadnie (bądź ustąpi miejsca) dany monopolista, chociaż częściej jest to (i będę się przy tym upierał), ale jego miejsce momentalnie zajmuje na dłuższy czas inny koncern. Koniec końców z punktu widzenia konsumenta sytuacja jest beznadziejna.

    Też nie jestem zwolennikiem państwa jako takiego, ale aby je znieść trzeba zaproponować, odkryć sposoby na zastąpienie go w pewnych sferach. Stąd moje rozważania w poście: http://slowikozofia.blogspot.com/2012/06/anarchokapitalizm-kilka-sow-o.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s