Auberon Herbert i woluntaryzm

Przygotowuję obecnie opis mechanizmów ekonomii w ujęciu anarchokapitalizmu, jednak jest to skomplikowany temat i praca nad nim zajmie mi jeszcze trochę czasu. W międzyczasie postanowiłem uzupełnić niniejszy blog krótką notką o woluntaryzmie oraz jego twórcy, Auberonie Herbercie.Dla osób, dla którzy poniższy wpis jest pierwszą lekturą na tym blogu – kluczowe jest podkreślenie, że anarchokapitaliści są radykalnymi przeciwnikami organizacji państwowej. Określają ją bezpośrednio jako swojego przeciwnika, nie dopuszczając możliwości istnienia nawet ultraminimalnego państwa, które proponują np. minarchiści. W swojej skrajnej postawie wobec władzy publicznej anarchokapitalizm jest tożsamy z innymi nurtami anarchistycznymi stworzonymi m.in. przez Michaiła Bakunina i Piotra Kropotkina. Ci ostatni głosili hasła, że państwo stanowi organizację przymusową, opierającą się na przemocy. Dokonuje ono zniewolenia człowieka, któremu zabiera wolność i własność.

Herbert sięga do tradycji liberalnej (o liberalnych korzeniach anarchokapitalizmu pisałem również tutaj), twierdząc, że naturalnym prawem człowieka jest nietykalność osobista. Definicja tego pojęcia automatycznie wyklucza możliwość stosowania przez państwo jakichkolwiek środków przymusu. Omawiana doktryna, wzorując się na poglądach Johna Locke, dokonuje rozszerzenia ww. prawa na sferę własności prywatnej, ponieważ dobra posiadane przez jednostkę są bezpośrednio lub pośrednio efektem jej zdolności, pracy i podjętych działań.

Anarchokapitaliści nie akceptują umowy społecznej jako teorii wyjaśniającej fakt przekazania władzy publicznej naturalnego prawa członków społeczności do samoobrony. Twierdzą oni na podstawie badań historycznych, że państwa powstawały najczęściej w wyniku wewnętrznego ucisku jednej warstwy społecznej nad pozostałymi lub poprzez czynniki zewnętrzne np. podbój. Zwolennicy anarchizmu wolnorynkowego traktują umowę społeczną w sposób literalny, czyli żądają okazania stosownego dokumentu. Nie jest to możliwe, więc umowa stanowi dla nich niezobowiązujący konstrukt.

Wyjątkowo ciekawą postacią, na jaką natrafiłem w trakcie badań nad anarchokapitalizmem jest Auberon Herbert. Uważa się go za przedstawiciela europejskiego anarchoindywidualizmu. Jego dzieła wywarły znaczny wpływ na rozwój anarchokapitalizmu. Najważniejsza praca to The Right and Wrong of Compulsion by the State and Other Essays. Stworzył w niej koncepcję woluntaryzmu. Szczerze polecam lekturę jego książki, nawet fragmentami.

Autorska idea Herberta nie neguje organizacji państwowej, jednak przeciwstawia się przymusowi z jej strony w najważniejszych sferach tj. bezpieczeństwo (przemoc jest dopuszczalna jedynie w obronie) oraz podatki. Zamiast pojęcia rząd, Herbert posługuje się określeniem agencja centralna. Poszczególne jednostki, w zależności od własnej woli, płaciłyby podatki na jej rzecz. Byłyby one jednak absolutnie dobrowolne i oparte na zasadzie korzyści otrzymanych w zamian od agencji. Osoby mogłyby również odmówić ponoszenia tych opłat i pozostawać poza systemem bez uszczerbku dla własnej wolności oraz własności. Woluntaryzm jest koncepcją, która zdefiniowała anarchokapitalizm. Ten ostatni nie neguje istnienia różnych form zrzeszeń i organizacji, dopóki są one oparte na zasadzie dobrowolności i każda jednostka ma prawo wystąpić z nich w dowolnym momencie.

Powróćmy do Herberta. W swoim dziele napisał takie zdanie:

We [zwolennicy woluntaryzmu – przyp. red] believe in patriotism—not compulsory, but voluntary patriotism.

Interesujące stwierdzenie. Jego kontekst należy rozszerzyć o inny fragment The Right and Wrong (…):

(…) we believe that government might play the part of useful friend to the people, and perform many valuable services on their behalf, provided that it renounced all use of compulsion, and never attempted to impose either compulsory services or compulsory contributions upon unaggressive citizens.

Brytyjczyk proponuje nowatorski sposób postrzegania państwa jak na myśl wolnościową. Deklaruje swoistą przyjaźń pomiędzy organizacją państwową i obywatelem zamiast tradycyjnej wrogości.

Najważniejsze fragmenty dotyczące woluntaryzmu znajdują się w ostatnim rozdziale pt. Essay Ten. The Principles of Voluntaryism and Free Life. Dwie zasady są kluczowe, określając zadania państwa:

1. To recognize all points and under all circumstances the self-ownership of men and women, and their full right to direct their faculties and employ their own property (within the one limit of nonaggression by force or fraud upon others) as they choose.

2. To recognize that the state should compel no services and exact no payments by force, but should depend entirely upon voluntary services and voluntary payments.

Brytyjczyk stawia wyraźną kreskę pomiędzy organizacją państwową a obywatelem. Nie wyjaśnia  jednoznacznie, która ze stron ma zbudować tą granicę. Akcentuje za to czynnik ludzki – ciężar zadania spoczywa na barkach zwolenników woluntaryzmu, niezależnie od tego po której stronie staliby. Apel Herberta to słowa odwołujące się wręcz do misyjności woluntarystów:

What is the work of the voluntaryist? It is to destroy the love of power; to destroy alike in himself and in his fellow-men the desire to force opinions or interests—whatever they may be—upon others; to be content to be a self-ruler, not a ruler of others; to strengthen belief in the moral weapons of reason, discussion and example; to bear patiently many evils rather than to weaken at any point the principle of self-ownership and self-direction; and to live in the faith that there is no evil which cannot be overcome by courage and resolution, no moral failure that cannot be remedied, except the one evil, the one moral failure, of abandoning self-ownership and self-direction.

Zwolennicy woluntaryzmu w słowach Herberta mogą wyglądać na nowych zbawicieli obecnego porządku społecznego. Jego budowa odbyłaby się bez konieczności rozniecania bakuninowskiej rewolucji, która wpierw ma usunąć fundamenty dotychczasowego ustroju polityczno-prawnego. Herbert apeluje o znacznie cięższą walkę – z samym sobą. Brytyjczyk jest zdania, że zmiany należy rozpoczynać od własnej osoby i jeśli wystarczająco dużo osób podejmie ten trud, możliwe będzie wypracowanie nowego i efektywnego konsensusu pomiędzy obywatelami i władzą publiczną (Herbert słusznie zauważył, że tą druga tworzą również ludzie). Dzięki porozumieniu możliwa będzie pokojowa koegzystencja wolnego człowieka oraz dobrowolnego państwa.

Przyznam się, że wizja Herberta jest ciekawa, ale wydaje się trudna do realizacji. Z jednej strony, należy poprzeć jego apel do pracy nad samym sobą. Podobne stanowisko podzielają również anarchokapitaliści. Z drugiej, jak funkcjonowałoby takie dobrowolne państwo? Czy miałoby jakieś omnipotentne uprawnienia, czy też byłoby  jednym z wielu podmiotów na wolnym rynku? Jak wyglądałby proces rozwiązywania sporów pomiędzy obywatelami państwa i swoistymi apatrydami? Czy ci ostatni musieliby poddać się obowiązującym regułom prawnym na danym obszarze? Jednak woluntaryzm zakłada, że państwo nie może ograniczyć wolności jednostki, przymuszając ją.

Koncepcja Herberta pozostawia wiele pytań otwartych i wydaje się ciekawym materiałem na stworzenie książki cyberpunkowej lub political fiction. Może wtedy byłoby łatwiej wyobrazić sobie funkcjonowanie woluntaryzmu.

Jeszcze nie, to nie koniec wpisu. Nie mogłem pominąć elementu krytyki socjalizmu u Herberta. Słowo to pojawia się dosyć często w dziele Brytyjczyka i zawsze w negatywnym świetle. Przeczytajcie sami jeden z fragmentów – wg mnie to perełka w myśli politycznej:

State socialism is the last shortcut, which men have invented, to Magicland. The nation is to get there without any labor, effort, or sacrifice on its own part, without any improvement in character, or development of moral qualities. Magicland is to be won tomorrow, or today if you like, by the easy method of dropping papers in a ballot box. The winning of it will cost every elector only the trouble of marking a cross on half a sheet of paper—he is not expected or desired to do anything more for himself. He may then go home quite satisfied. All the rest will be done for him by the new patent machinery of the state, while he eats, sleeps, and is directed by the officials as to all the details of his life. Happy electors! Wonder-working ballot box! Omnipotent machinery! Supernatural results!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s