Fundamenty anarchokapitalizmu

Anarchokapitalizm, mimo że powstał kilka dekad temu i czerpie z dorobku przedwojennego anarchoindywidualizmu amerykańskiego, nie stał się szczególnie popularną filozofią (na potrzeby poniższego wpisu, przyjmijmy, że to filozofia, a nie doktryna lub ideologia). Nie da się go również opisać i zamknąć w pewnych sztywnych ramach, bo wielu myślicieli, którzy są uznawani za niewątpliwych jego twórców, często łączyło elementy innych ruchów czy prądów. W ten sposób ukształtowała się nowa jakość anarchokapitalizmu, która świadomemu odbiorcy oferuje interesującą i alternatywną wizję współczesnej rzeczywistości.

Skupmy się na najprostszym pytaniu: jak anarchokapitaliści postrzegają obecne państwo i ład społeczny? Można generalnie orzec, że oceniają obie konstrukcje skrajnie negatywnie.

Anarchokapitalizm czerpie z myśli anarchistycznej jej wrogość do państwa jako organizacji przymusowej, opierającej się na przemocy i zniewalającej człowieka, któremu zabiera wolność i własność. W tym elemencie anarchokapitaliści zgadzają się z ojcami anarchizmu tj. Bakuninem i Kropotkinem. Jedna z czołowych postaci współczesnego anarchokapitalizmu, David D. Friedman napisał:

It is the government that is the enemy.

To krótkie zdanie oddaje ducha anarchokapitalizmu. Murray Rothbard, uważany za twórcę tej filozofii, podaje nawet wąską definicję państwa w „Społeczeństwu bez państwa”:

(…) definiuję państwo – jako tę instytucję, która posiada jedną lub dwie (prawie zawsze obie) z następujących własności:
1)  zdobywa swój dochód przez fizyczny przymus znany jako „podatek”;
2)  zapewnia i zazwyczaj przymusowo monopolizuje zaopatrzenie w usługi obronne (policję i sądy) na ustalonym terytorium.

Hans Herman Hoppe, blisko związany z anarchokapitalizmem, dodaje jeszcze, że państwo bezprawnie monopolizuje usługi edukacyjne oraz infrastrukturę transportową (drogi, koleje itp.). Jednak podatki oraz obronność są sferami najmocniej krytykowanymi przez anarchokapitalistów. W przypadku pierwszego państwo narusza własność obywateli, zabierając im część wypracowanego dochodu. W drugim, nie zezwala na dochodzenie swoich praw, zgodnie z przekonaniami jednostki, tworząc uniwersalny i arbitralny system. Wg anarchokapitalistów prowadzi to do skrajnych patologii w przypadku sporu obywatela z władzą publiczną, w której ta ostatnia jest sędzią we własnej sprawie, gdyż sędziowie są jej przedstawicielami i pobierają uposażenie z budżetu publicznego. Jeśli cofniemy się o pół wieku wstecz przed narodzinami anarchokapitalizmu (lata `70 XX wieku) i sięgniemy po dzieła Kropotkina i Bakunina (analogicznie twórcy anarchokomunizmu i anarchokolektywizmu), to możemy znaleźć w nich podobne słowa:

Państwo jest uosobieniem zła i tworem, który najskuteczniej ogranicza wolność człowieka. (P. Kropotkin)

Państwo jest to negacja wolności poszczególnych jednostek; całkowicie pozbawia je ono wolności w imię wolności wszystkich albo w imię ogólnego prawa. (M. Bakunin)

Podobieństwo jest ogromne, choć myślicieli obu ruchów dzieli wiele lat, dzięki czemu można uznać, że anarchokapitalizm w tym wymiarze słusznie zawiera w sobie przedrostek „anarcho-„.

Wszystkie odmiany anarchizmu były budowane poprzez powiązane powyższego przedrostka, oznaczające myśl polityczną z drugim słowem, który prezentował preferowany system ekonomiczny. I tak, anarchokomunizm Kropotkina nawiązywał do komun jako form organizacji życia gospodarczego, anarchokolektywizm Bakunia do kolektywów, a anarchokapitalizm naturalnie do kapitalizmu.

Opis samego kapitalizmu wymagałby wiele miejsca, więc w tym przypadku ograniczę się jedynie do najważniejszego elementu, na podstawie jakiego anarchokapitaliści zbudowali swoją filozofię w zakresie organizacji przyszłego życia społeczno-gospodarczego. Ten fundament stanowić ma „niewidzialna ręka rynku”, którą zaproponował jako jeden z pierwszych Adam Smith w Badaniach nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”. Zniknięcie państwa pozwoli na stworzenie w pełni nieregulowanego, a więc wolnego rynku, na którym świadome, racjonalne oraz nieagresywne (!) jednostki będą dokonywać swoich wyborów w oparciu o własne potrzeby i preferencje. Jednocześnie zadziała tu podstawowe prawo ekonomiczne popytu i podaży. Jeśli ludzie będą potrzebować danego produktu lub usługi, to rynek (a dokładniej inni ludzie) ich dostarczy. W ten sposób nic nie stoi na przeszkodzie, by ludzie nawzajem świadczyli sobie usługi, włącznie z takimi sferami jak policja, sądownictwo czy obronność terytorium przed zewnętrznym agresorem. Prywatne podmioty będą w stanie dostarczyć każdy rodzaj usługi i produktu. Państwo staje się w tym momencie zbędne.

Anarchokapitaliści w swojej argumentacji skupiają się wpierw na krytyce państwa jako przymusowej organizacji, a następnie udowadniają, że społeczeństwo bez państwa jest nie tylko możliwe, ale również naturalnym środowiskiem dla jednostek. Natomiast kwestia, jak należy dojść do tego upragnionego stanu oraz jaki kształt przyjęłyby poszczególne obszary wolnego rynku, jest ciągłym elementem dyskusji pomiędzy samymi anarchokapitalistami, nad czym skupię się w następnych postach.

Advertisements

3 thoughts on “Fundamenty anarchokapitalizmu

  1. Droga do celu moze byc bardzo wyboista , a dla niektorych nawet smiertelnie niebezpieczna . Rodza sie radykalizmy , a to zaledwie wierzcholek gory lodowej . Nowoczesna gospodarka opiera sie obecnie na wiedzy ( tak zwani specjalisci ) . W wielu firmach zastapiono doktryne wyzysku jednostki , doktryna jakosci ( TQM albo Kaizen ) . Skoro „A” zostalo powiedziane to nalezy oczekiwac wkrotce „B” .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s